|
Nierówne traktowanie ma miejsce zawsze wtedy, gdy wynagrodzenie pracownika zatrudnionego w pełnym wymiarze czasu pracy jest wyższe od wynagrodzenia pracownika zatrudnionego w niepełnym wymiarze czasu pracy za tę samą liczbę godzin przepracowanych na podstawie stosunku pracy. Przepis krajowy, zgodnie z którym wynagrodzenie za nadliczbowe godziny pracy przepracowane przez urzędników zatrudnionych w niepełnym wymiarze czasu pracy ponad ich indywidualne pensum aż do osiągnięcia zwykłego wymiaru czasu pracy jest niższe od wynagrodzenia za godziny przepracowane przez urzędników zatrudnionych w pełnym wymiarze czasu pracy, powoduje nierówne traktowanie tych dwóch kategorii urzędników na niekorzyść tych, którzy pracują w niepełnym wymiarze czasu pracy - orzekł Europejski Trybunał Sprawiedliwości (ETS) w wyroku z 6 grudnia 2007 r. w sprawie Ursula Voss/land Berlin. sygn. akt C-300/06 Wniosek o wydanie orzeczenia w trybie prejudycjalnym dotyczy wykładni art. 141 WE. Został on złożony w ramach sporu pomiędzy U. Voss a landem Berlin w przedmiocie wynagrodzenia za godziny nadliczbowe przepracowane przez U. Voss zatrudnioną jako nauczycielka w niepełnym wymiarze czasu pracy. Za godziny nadliczbowe otrzymywała ona wynagrodzenie, które przy takiej samej liczbie przepracowanych godzin jest niższe niż wypłacane nauczycielowi wykonującemu działalność zawodową w pełnym wymiarze czasu pracy. UZASADNIENIE ETS przypomniał, że art. 141 TWE ustanawia zasadę równości wynagrodzeń dla mężczyzn i kobiet za taką samą pracę. Zasada ta stanowi część fundamentów Wspólnoty Europejskiej. Sprzeczne z zasadą równości wynagrodzeń jest nie tylko stosowanie przepisów, które zawierają bezpośrednią dyskryminację ze względu na płeć, lecz również przepisów, które utrzymują nierówne traktowanie pracowników płci męskiej i żeńskiej na podstawie innych kryteriów niż płeć, o ile takiego nierównego traktowania nie można uzasadnić obiektywnymi czynnikami niezwiązanymi z jakąkolwiek dyskryminacją ze względu na płeć. W tym celu należy przede wszystkim określić, czy po pierwsze, norma ta wprowadza różnicę traktowania pracowników zatrudnionych w pełnym wymiarze czasu pracy i zatrudnionych w niepełnym wymiarze czasu, oraz po drugie, czy ta różnica traktowania dotyczy znacznie większej liczby kobiet niż mężczyzn. Analiza elementów wynagrodzenia pokazuje, że sytuacja ta wynika z tego, że nadliczbowe godziny wynagradzane mniej korzystnie niż godziny zwane zwykłymi są określane jako godziny przepracowane ponad wymiar czasu pracy ustalony w indywidualnych pensach nauczycieli, które ewidentnie różnią się w zależności od tego, czy nauczyciel pracuje w niepełnym czy pełnym wymiarze czasu pracy. Wobec tego przepis krajowy prowadzi do dyskryminacji pracowników zatrudnionych w niepełnym wymiarze czasu pracy. W przypadku gdyby takie nierówne traktowanie dotyczyło znacznie wyższej liczby kobiet niż mężczyzn i gdyby nie można było uzasadnić go obiektywnymi czynnikami niezwiązanymi z jakąkolwiek dyskryminacją ze względu na płeć, art. 141 TWE stałby na przeszkodzie takiemu przepisowi krajowemu. Według sądu krajowego wiosną 2000 roku około 88 proc. nauczycieli zatrudnionych w niepełnym wymiarze czasu pracy przez land Berlin stanowiły kobiety. Jednak celem sprawdzenia, czy ustalone nierówne traktowanie pracowników zatrudnionych w pełnym i w niepełnym wymiarze czasu pracy dotyczy znacznie wyższej liczby kobiet niż mężczyzn, sąd krajowy powinien uwzględnić wszystkich pracowników objętych zakresem spornej regulacji. Zadaniem tego sądu jest określenie, w której ustawie nierówne traktowanie znajduje swe źródło, ponieważ zasadniczo to właśnie zakres stosowania rozpatrywanego przepisu określa krąg osób, które mogą podlegać porównaniu.
|