|
Nieruchomość może być zwrócona tylko wówczas, jeżeli Skarb Państwa lub gmina nią władają. Jakakolwiek utrata władania nieruchomością stanowi przeszkodę w jej zwrocie. SYGN. AKT II SA/Bk 62/08 W 1978 roku sporna w sprawie nieruchomość została wywłaszczona na rzecz Skarbu Państwa. Wywłaszczenie nastąpiło w celu urządzenia ośrodka wypoczynkowego. W uzasadnieniu decyzji znalazło się stwierdzenie, że nabycie działki aktem notarialnym jest niemożliwe z uwagi na brak dokumentów niezbędnych do zawarcia umowy notarialnej. Właścicielom, małżonkom K., zostało ustalone odszkodowanie w określonej kwocie. W listopadzie 2006 r. do prezydenta miasta, na terenie którego leżała wywłaszczona nieruchomość wpłynęło podanie o zwrot wywłaszczonej nieruchomości lub o zapłatę odszkodowania. Wnioskodawcy dołączyli do podania postanowienie sądowe o stwierdzeniu nabycia spadku po małżonkach K. Podnieśli też, że cel wywłaszczenia nie został do dziś zrealizowany. Nie zostało też wypłacone ustalone decyzją odszkodowanie. Organ odmówił zarówno zwrotu nieruchomości, jak i wypłaty odszkodowania. Dlatego do sądu administracyjnego trafiła skarga spadkobierców. W kwestii spornej sąd wyjaśnił, że wydanie pozytywnej decyzji o zwrocie nieruchomości było wykluczone z uwagi na brak możliwości władania nią przez Skarb Państwa. Własność wywłaszczonej nieruchomości na mocy umowy zamiany sporządzonej w formie aktu notarialnego przeszła z miasta na osoby fizyczne. Sąd podkreślił, że nieruchomość może być zwrócona tylko wówczas, jeżeli Skarb Państwa lub gmina władają nieruchomością. Jakakolwiek utrata władania nieruchomością stanowi przeszkodę w zwrocie nieruchomości. Brak możliwości władania nieruchomością powstaje w przypadku dokonania czynności cywilnoprawnej, np. umowy sprzedaży, zamiany, darowizny. W sytuacji gdy Skarb Państwa lub gmina nie są już właścicielami (w następstwie rozporządzenia własnością) i spełnione zostały przesłanki zwrotu wywłaszczonej nieruchomości, trudno przyjąć dopuszczalność decyzji o zwrocie wywłaszczonej nieruchomości. Podjęcie takiej decyzji byłoby swoistego rodzaju fikcją prawną. Michał Stuczyński gp@infor.pl
|