|
Biura podróży zaczęły sprzedaż ofert na sezon zimowy. Duzi operatorzy liczą, że w tym roku uda się podwoić liczbę klientów. Na 20 proc. zniżki może liczyć klient, który teraz kupi zimową wycieczkę do egzotycznego kraju - przekonują biura podróży, które już rozpoczęły batalię o turystów planujących wypoczynek zimą. Rainbow Tours zamierza zimą wysłać na wczasy 30 tys. osób. To dwa razy więcej niż w poprzednim sezonie. Większość będzie wypoczywać w ciepłych krajach. Zaledwie 6 tys. ma wyjechać na narty. Jeszcze kilka lat temu na wyjazd do Kenii, Meksyku czy Tajlandii stać było najbogatszych. - Dzięki mocnej złotówce ceny tych wyjazdów są coraz niższe - mówi Grzegorz Baszczyński, prezes Rainbow Tours. Dziesięciodniowy pobyt w jednym z egzotycznych krajów kosztuje średnio 4 tys. zł. - Koszt tygodniowego wyjazdu, np. do Egiptu czy na Teneryfę, dla jednej osoby po obniżce to ok. 1,7 tys. zł - wylicza Małgorzata Kozakowska z Alfa Star. Paweł Niewiadomski, wiceprezes Polskiej Izby Turystyki, jest przekonany, że warto kupować wycieczkę z dużym wyprzedzeniem. - Poza rabatem klient ma też większy wybór krajów, hoteli - uważa. - W 2007 roku wysłaliśmy za granicę 150 tys. osób, w tym roku planujemy, że będzie to 230 tys. podróżnych - mówi Piotr Henicz z biura podróży Itaka. Dodaje, że latem Itaka chce sprzedać około 35 proc. wyjazdów zimowych. Rainbow Tours prognozuje, że będzie to 40 proc. - Przychody ze sprzedaży oferty zimowej mogą osiągnąć 100 mln zł - mówi prezes Rainbow Tours. Ci, którzy wyjeżdżają na narty, decydują się przede wszystkim na austriackie Alpy, Włochy, coraz chętniej wybierają też Słowację. ZIMĄ DROŻEJ NIE BĘDZIE Jednym z najważniejszych elementów w cenie wycieczki są koszty transportu, głównie koszty paliwa. Do końca roku ceny paliw lotniczych i Diesla nie powinny rosnąć, podobnie kurs złotego - drugi ważny czynnik wpływający na ceny zagranicznych wycieczek. Według uśrednionych ocen analityków pod koniec roku za 1 euro powinniśmy płacić ok. 3,30 zł, a za 1 dolara 2,20 zł.
|